Sezon wakacyjny w pełni. Wiele osób przy tej okazji chce coś w sobie zmienić. Jedni chodzą na solarium, drudzy upiększają swoje ciało bardzo ciekawymi motywami tatuażu.
O trendach, sposobach tatuowania... rozmawiamy z Kubą Siudowskim, artystą ze Studia Kameleon Tattoo.
KoszalinInfo: Czym jest tatuaż?
KUBA: Tatuaż jest to stworzenie obrazu, grafiki na ciele, poprzez wprowadzenie barwnika pod skórę. Tatuaż wywodzi się z obrzędów rytualnych, tysiące lat temu zdobili się głównie wojownicy, kapłani. Do niedawna tatuaż w Polsce kojarzył się głównie z osobami, które odbywały karę pozbawienia wolności. Według mnie takie szufladkowanie, nigdy nie wyszło nikomu na dobre. Na szczęście społeczeństwo się zmienia i ludzie są już teraz bardziej otwarci na tą formę sztuki.
KI: Najczęściej spotykane zlecenia?
KUBA: Ciężko tak naprawdę powiedzieć, ludzie tattują sobie naprawdę wszystko. Wykonuje dużą ilość sentecji, motywów kwiatowych dla Pań czy też biomechaniki (połączenie organizmu z elementami mechanicznymi) u mężczyzn. Jednak wydaje mi się, że nie ma co uogólniać, przecież ile ludzi tyle pomysłów. Nawet najbardziej oklepany motyw można wykonać innowacyjnie, oczywiście jeżeli klient jest otwarty na pomysły tattuażysty.
KI: Co daje ci tatuowanie?
KUBA: Stały rozwój swoich umiejętności, tak naprawdę w wielu kierunkach. Człowiek wykształca w sobie pewną umiejętność łączenia kolorów, układaniu danego kadru czy nadawaniu danego kształtu poszczególnych elementów tak, aby były mile odbierane przez innych ludzi. Poznaje także mnóstwo ciekawych ludzi z całego świata.
KI: Czy każdy może zostać tatuatorem?
KUBA: Niestety nie, a może na szczęście nie:) Napewno potrzebna jest pewna ilość wrodzonych zdolności manualnych. Jest to naprawdę ciężka forma sztuki, dlatego osoba kształcą się w w tym fachu musi wykazywać się dużą cierpliwością, kreatywnością i zdolnością wizualizacji pomysłu klienta. Dorzuciłbym do tego jeszcze potrzeba bycia otwartym na ludzi i już mamy przepis na tattuatora.
KI: Czy tatuaż szkodzi człowiekowi?
KUBA: Jeżeli jest wykonany w studiu, w sterylnych warunkach to nie. Chyba, że mówimy tu o szkodach typowo psychicznych. Zdarza się, że ktoś nie zostanie przyjęty do pracy z powodu tatuażu, bądź zrobi sobie coś czego będzie żałował. Tak naprawdę to mówię głównie o tattuowaniu sobie swoich imion przez młode pary. A wracając do sytuacji nie przyjecia do pracy to jest to już kwestia naszego społeczeństwa. Na zachodzie nikogo nie dziwi Pani w okienku w banku , która jest cała "pomalowana". U nas by to nie przeszło.
KI: Kto może ozdobić swoje ciało?
KUBA: Każdy kto ukończył 18 lat, jednak osoby z np. niską krzepliwością krwi najpierw muszą odbyć długą rozmowę z tattuażystą. Są pewne czynniki indywidualne, przy których mógłbym odradzić zrobienie sobie tattuażu. Jednak jest to mały odsetek ludzi.
KI: Czy tatuowanie może stać się nałogiem?
KUBA: Nie może, lecz staje się. Spójrz tylko na mnie! A zaczynałem od niewinnego napisu. :) Człowiek chce więcej i więcej, jak już się przekona, że to wcale nie boli tak mocno.
KI: Najlepsze Twoje prace?
KUBA: Nie wiem, nie jest to pytanie do mnie. Niektórzy mówią, że lubią moje realistyczne szarości, inni natomiast chwalą prace typowo graficzne.
KI: Jakie rodzaje tatuażu polecasz?
KUBA: Pytanie na które jest tylko jedna odpowiedź. Tak więc polecam tatuaże AUTORSKIE. Ma być to coś co wyróźnimy nas z tłumu, więc wolelibyśmy uniknąć osoby z takim samym tatuażem, a i tak się zdarza. Trzeba być otwartym na pomysły tattuażysty, pozwolić mu zrobić projekt po swojemu, a dopiero potem wprowadzać zmiany i ewentualnie kierować na inne "tory". Sam lubię tatuaże realistyczne z elementami grafiki ( jak np. Buena Vista Tattoo Club, Jacob Pedersen) lub całkowicie graficzne (Xoil, Noon). Jednak nie widzi się tego na naszych ulicach, zbyt dużo. Wydaję mi się, że dla Polaków jest to jeszcze zbyt "hardcorowe".
KI: Tatuowanie w domu, a studiu. Jakie są różnice?
KUBA: Podstawowa różnica to jakość. Ludzie kupują maszynki, barwniki i myślą, że to wszystko jest takie łatwe. Nie mają od kogo podpatrzeć techniki, ciężko też im dostać odpowiedź na nurtujące pytania. No cóż, nie wszystko da się znaleźć w internecie. Nie wspomnę już nawet o znajomości przepisów bhp. Tak więc udając się do domorosłego artysty zapłacimy mniej niż w studiu, lecz w większości przypadków efekt będzie adekwatny do ceny. Tak więc nie oszczędzajcie i nie tattujcie się po domach!
KI: Wielu ludzi uważa, że tatuowanie boli. Jak temu zapobiec i od czego zależy siła bólu?
KUBA: Oczywiście, że boli i dlatego jest takie fajne! Całkiem na poważnie, owszem tatuowanie trochę boli, jednak nie jest tak strasznie jak niektórym by się wydawało. Dłuższe sesje dają "w kość", jednak większość projektów rozkłada się na kilka krótszych sesji. Chyba, że klient jest odporny, lub śpieszy mu się z wykonaniem danego wzoru. Istnieje kilka środków znieczulających, jednak opinie są różne, jedni mówią, że dany preparat pomaga, inni że nie. Sam ból jest kwestią indywidualną, dlatego jego siła zależy nie tylko od miejsca wykonywania zabiegu, ale też od odporności danej osoby.
KI: Ile trwa wytauowanie np przedramienia. Podaj średni czas ozdabiania ciała.
KUBA: Wszystko jest zależne od złożoności danego wzoru. Przedramię to średnio 6 - 8 h pracy. Optymalna sesja to 3 - 5 h, jednak mógłbym się odwołać do poprzedniego pytania i powiedzieć, że wszystko zależy od wytrzymałości klienta.
KI: Jak trwały jest tatuaż?
KUBA: W teori tatuaż powinno się poprawić po 15 latach. Dysponujemy coraz to lepszą techniką, sama jakość prac poszła znacząco do przodu, to samo tyczy się kwesti konserwacji. 15 lat to granica umowna, w niektórych miejscach tatuaż jest bardziej narażony na ścierania naskórka. Z drugiej strony, gdy patrzę na niektóre tatuaże, wiem, że nigdy nie będzie potrzeby ich poprawiania.
KI: Ludzie przychodzą ze swoimi pomysłami. Podaj kilka przykładów ciekawych propozycji tatuowanych
KUBA: Nie sięgając daleko ostatnio wykonałem ciekawy ... papierowy statek. Do niego dołożyliśmy kilka "akwarelowych" plam w tle i wyszedł naprawdę nietuzinkowy tatuaż. Jestem już na wykończeniu rękawa zainspirowanego filmem 300th, która zajął łącznie ok 50h, więc efekt będzie napewno ciekawy. Pozatym wypadałoby wspomnieć o starym tatuażu, który tak naprawdę nigdy nie został dokończony (ale zostanie!), a mowa tutaj o garnku. Nie takim zwykłm, chodzi dokładnie o rondel:) Jak widać pomysłów nie brakuje.
KI: Oprócz tatuowania zajmujesz się czymś jeszcze?
KUBA: Z powodu mojej pracy nie ma zbyt dużo czasu wolnego. Szkicuje lub projektuje w Photoshopie, zajmuję się także fotografią, jednak robię to dla własnej przyjemności. Poza tym lubię podróżować, chociaż ostatnio się trochę "zasiedziałem", czytam książki i pochłaniam seriale (obecnie kończę "Callifornication", jestem nim zachwycony). Wsumie to jestem dość nudnym człowiekiem. Dziękuje za zainteresowanie moją osobą!
www.kameleon-tattoo.pl
Tel. 888 - 386 -530